norwegia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

Nawrócenie.

6

Krzycze głosno,
Rozpaczliwie tak
Padam na kolana.
By Bez nadzieji poczuć smak
drogiego szampana.
BY popatrzec w oczy piekieł
Zamknąć księge magii
Odejść cicho wciąż wołając
Czy ktoś mnie wybawi.
Coraz niżej, niżej
Czuje oddech twój`
Spadam, spadam, spadam
Coraz szybciej w dół
Wciąż wołając
Gdzieś jesteś świecie mój.
Drzwi się zamykają
Pcham je mocno tak,
Otworzyć się nie dają.
Zaczarowaną złością klamkę mają.
Z jakiej stali wykonane
Czym przyozdobione
Sama już nie wiem,
W bramach piekieł wypalone…
Pajęczyna na ścianie, bicie zegara,
Moja doczesna,
Za grzechy kara.
kiedyś pożałuje każdego z moich słów,
Widząc ocean łez,
Pustynie ściętych głów.
Dlatego pytam, Czy istniejesz Boże?
Odpowiedz mi na pytania,
Twe słowo mylić nie może.
Objaw mi szczęścia cud,
Słodki pachnącny świerzością miód..
Pomóz mi Zobaczyć dobro,
Pomóz zrozumieć zła ogrom.
Pomóz mi wyjśc z ciemności,
Zabierz mnie daleko, nawet do nicości.
Czemu nie odpowiadasz?
Ani znaku nie dasz,
Pokaż Jak wielką władze masz.
Zwróc uwage na małego człowieka,
Bo on na twoją rade..Własnie teraz czeka.

475.jpg

100 dni już przywiał Wiatr

3


100 Dni minęło
Jak jeden dzień
Jak Krótki sen,
Z którego budze się nad ranem.

100 dni- Tak wiele łez
Tak wiele szczęścia
Całe dnie..
Różne przejścia.

100 dni- tylko ja i ty
Zastąpiliśmy to jedyn słowem
Razem- My.

100 dni- tyle chwil
Za chmurami ciemne, gorące
Naszego nowego dnia
Zawstydzone słonce.

100 dni- znaczy dla mnie tyle co cały rok
Z dnia na dzień , coraz bliżej
Następny do przodu krok.

100 dni- wiesz że to nie koniec.
Te dni nie rozpłyną się
Jak z lotu ptaka, wierzowiec.

100 dni- chce żeby było ich więcej
Tego chce- bo tak mówi serce…
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Garść tabLetek w dłoni..
Myśle.. Łyknąć?
Przecież wiem że nie zaboli..
Ale słowo : Kocham
Mój dylemat koi…

PS: za tych którzy odeszli :
3271.jpg

Nigdy nie skończone…

5


Czasem tak bywa..że zaczynam
Nagle brakuje słów-nie kończe.
Dzisiaj wstawie kilka początków..
Które nigdy nie zostały skończone.

Widze twoje oczy,
Wiem że czasem przezemnie krawią
A ja nie potrafie sie zmienić
Nie potrafie tego co dajesz mi-docenić
Nie potrafie Ci pomóc,
Chociaż czasem bardzo chce…
Ale jak już coś zrobie-zawsze wychodzi źle.
(to miało być dla Ciebie Mamo)

Szukam Twoich ust,
Twojego ramienia do którego sie tule,
gdy płacze…
Czasem jak otworze zmęczone oczy
Przez łzy Cie zobacze.
Znikasz we mgle…
Prosze Cie zostań !!
Tak bardzo..Kocham Cie.
(Nie pamiętam czy dla kogoś to pisałam)

Doświadczyłam czegoś,
Czego wcześniej nie znałam.
Prawdziwej zazdrości-już wiem co to znaczy.
Ale zazdrość z miłości
Nie inną…

Moze uśmiech ,
Może ból,
Sama dla siebie wybiore
Jedną z tych dwóch ról
Nie igraj z moim życiem
Nie chce twoich rad
jesteś taki jak ja.
Masz tysiące wad.

1953.jpg


  • RSS