Mimo wiatru,
Mimo szeptu i promieni słońca
Mimo że to wszystko kusi,
Otwiera ramiona -zaprasza
Ja chce być z Tobą do końca.
Nie krzycz wietrze cicho tak,
Chodź do mnie wzbij się w górę,
Ani ty chmurko , nie tul mnie
Jak dziecko zgubioną matule…
Nie chce iść w raz z kamieniami
po mrocznym cmętarzu ,
W tajemnicy i lęku
Nic nie chce wyczytać z tego obrazu.
Ani, Czuć zapachu magii… taki delikatny,
Wziąć księgę z czarami,
Szeptać słowa
liczyć że Świat stanie się łatwy.
Uśmiechać się nonstop do otwartego morza,
Oglądać wszystkie cuda natury,
W lekkim powiewie ,
Widzieć jak wygląda polarna zorza.
Wiesz co jest ważniejsze od tych rzeczy
wymarzonych przez człowieka?
To że jak otworze „dom”
To wiem że ktoś na mnie czeka
I czuje najpiękniejsze z uczuć,
Potrzebę istnienia
I od kąd jesteś Ty-
To się nie zmienia.

*Ten wiersz…jest dedykowany dla osoby
Która wniosła w moje szare życie,
Promyk nadzieji, i nie tylko.