Kiedy patrzę w Twoje oczy,
Cały świat gdzieś znika,
Płacz przycicha,
Smutek umyka…
a Twoje spojrzenie tak mi bliskie..
Oddała bym za nie, Moje dni wszystkie.

Kiedy Twoje usta,
Łączą się w moimi
To wtedy wiem.. że warto żyć
Dla takiej chwili
Tak bardzo tęskno mi za Twoimi pocałunkami
Myślę o nich w dzień… śnię nocami.

Twoje dłonie,
Aksamitny dotyk
Który działa jak złoty narkotyk.
Czasem tak bardzo za tym tęsknie
I chce przytulić Cię namiętnie…

Nadałeś memu życiu sens,
Rozświetliłeś mi drogę
Chce żebyś wiedział
że żyć bez Ciebie nie mogę.
Chce żebyś wiedział
Że bardzo kocham Cię
Bez Ciebie usycham,
Bezkresu tęsknie.
Chce żebyś wiedział,
Moim marzeniem jest aby zawsze ja i TY
Znaczyło już MY !!

=2=

Wśród nocnej mgły..
TO nawet łzy..
już nie spływają po policzkach.
Anioły upadły już dawno
Stłumione przez ludzkie lęki.
Cmentarz też nie wygląda już tak strasznie
Chodź spowity tak tajemniczą zasłoną
ucieka przed światem.
Światełka w tunelach znikły już
Wraz z światłem w naszych sercach
…ludzkie serca usychają
Niczym kwiaty, które wody nie mają.
Nie trzymam w dłoniach już słońca promieni
Bo słońce znika powoli…
Jak liście-w czasie jesieni.

Coś zniknie, ale na nowo się odrodzi
Wraz z przyjściem dnia następnego…
Tego może ostatniego…
Tego może jedynego…
Cóż człowiek bez wiary by zrobił
Jak wiara trzyma nas przy życiu,
Czy konał by cicho w swoim zaciszu?
Czy po prostu spadł by w dół
w studnie bez końca?

Ale gdy wiara jest
Pozwala nam dalej żyć
Wzlecieć do słońca.