Wiesz jak jest?
Prawda boli..
Nie jest niesiona sama z siebie
Wśród liści spadających
Drzew
Nie jest tylko kroplą w ocenie
Lecz jego podłożem bez którego..
ON sam zapada się w nicości
Bo prawda jest fundamentem
jest skarbem ludzkości
Nie jest zbyt słaba by pokonać kłamstwo
Ale tez za silna by przezwyciężyć głupotę
Kłamiąc spadasz w dół..
Mówić prawdę.. Chodź najgorszą
lecisz KU górze…
A ja nic dobrego ze słodkiego
Kłamstwa nie wróże
Nie Mam ochoty Czerpać głupoty
Z jeziora głębokiego Które
Jednak zbyt płytkie by prawdę utopić.
Ona jest potęgą
Ona idzie z Ludzkich Radości wielką księgą.
Ona daje nam Życie..
Nie w kłamstwie lecz w zachwycie.
radujmy się prawdą…
Prawdziwą miłością
Prawdziwym Życiem..
Prawdo nie opuszczaj ludzkości
Ludzkość chce żyć dla Ciebie
I dla miłości
Ale gubi się w kłamstwa toni…
Ale ty…Ja wiem..
Prawda nas wyzwoli.