Wśród nocnej mgły..
TO nawet łzy..
już nie spływają po policzkach.
Anioły upadły już dawno
Stłumione przez ludzkie lęki.
Cmentarz też nie wygląda już tak strasznie
Chodź spowity tak tajemniczą zasłoną
ucieka przed światem.
Światełka w tunelach znikły już
Wraz z światłem w naszych sercach
…ludzkie serca usychają
Niczym kwiaty, które wody nie mają.
Nie trzymam w dłoniach już słońca promieni
Bo słońce znika powoli…
Jak liście-w czasie jesieni.

Coś zniknie, ale na nowo się odrodzi
Wraz z przyjściem dnia następnego…
Tego może ostatniego…
Tego może jedynego…
Cóż człowiek bez wiary by zrobił
Jak wiara trzyma nas przy życiu,
Czy konał by cicho w swoim zaciszu?
Czy po prostu spadł by w dół
w studnie bez końca?

Ale gdy wiara jest
Pozwala nam dalej żyć
Wzlecieć do słońca.

PS: Miłość to niebzdura..
Nie istnieje tylko w filmach
I tanich lekturach…
To uczucie które doknęło mnie żarem
Spłowiło moje życie niesamowitym czarem
Chce szeptać cały czas te dwa wyrazy
KoCham Cie,
Nie czuje już do życia urazy..
Pozwól mi być przy Tobie..
Kochać śnić..
tylko Wtedy bede żyć…

Bardzo Cie Kocham Dawidku..
Dziękuje za każy miesiąc i dzien
Dzięki Tobie odszedł smutków Cień..