Do snów kołysze mnie wiatru szept.
Kołysze lekkim chłodem
Orzeźwienia czar..
Kołysze słońce,
Swoim zachodem
I wzburzonych wiele morza fal.
Kołysze..
Wszystko co dokoła,
Ale Twojego szeptu,
Nic zastąpić nie zdoła.
Gdzie jesteś, gdy ja w pościeli
Tak tęsknie usłana w bieli.
Gdzie jesteś,ty ten jedyny,
Ulepiony z tej co ja,
Z tej samej gliny.
Gdzie jesteś moje uzupełnie
Gdzie jesteś moich marzeń spełnie?
Tak bardzo wiele sen dla mnie robi,
Szkarłatyny dzień, kolorem zdobi,
Lecz nawet te piękne wyobrażenia,
Mijają-i nic sie nie zmienia.
Bo Ciebie nie ma..
Nie ma..
Wołam i tęsknie usłana w pragnienia,
Za Twoimi ustami, I Twoich słów brzemia..
gdzie jesteś?
Ta kołyska mnie kolysze..
Lecz powiedz gdzie jesteś?
Kiedy Twój szept usłysze?
Noce tak ciemne, tak zimne
Dramatyzuje..
Ale ja naprawde w samotne noce
tak wielką pustkę czuję.
Tęsknie, oh tęsknie.
Wiec kołysz mnie kołysko ma kochana,
Niech że w tęsknocie..Doczekam..
Do rana..